Informacje

INFORMACJE

Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce

Komunikat Zarządu Związku po posiedzeniu 19 stycznia 2013 r.

ZTGSokol

Uchwały z posiedzenia Zarządu z dnia 15 grudnia 2012 r.

ZTG „Sokół”

Pismo Prezesa Związku

Pismo Prezesa

Projekt uchwały do zaopiniowania pt. Regulamin Obrad Sokolich

 Regulamin

 

Uchwały przyjęte przez Zarząd na posiedzeniu 17 listopada 2012 r.

ZTGSokol

 

List Prezesa Związku – posiedzenie Zarządu 17 listopada 2012

List 1

List 2

 

Komunikat Związku Towarzystw Gimnastycznych w przedmiocie ważności uchwał posiedzenia Zarządu z dnia 29 lipca 2012 r.

Komunikat

 

Uchwały przyjęte przez Zarząd na posiedzeniu 29 lipca 2012 r.


Statut Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce

STATUT – Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce

 

X PRZYKAZAŃ SOKOLICH

 

I  Nie będziesz wciągał do Sokoła ani głosował za przyjęciem takich ludzi, o których nie wiesz jakimi byli dotąd, albowiem Sokolstwo nie jest zbiorowiskiem rozmaitej zbieraniny, lecz jest Zakonem. I lepiej jest, że będzie nas tysiąc, a dobrych Sokołów, niż dziesięć tysięcy, a ludzi ze zbrukanem sercem i czołem, z pociągiem do opilstwa i wszelakiej niepowściągliwości, z wrodzoną skłonnością do nieposłuchu i krzykactwa, z moralną ślepotą, niezdolną widzieć druha i brata w każdym kto staje z nami i obok nas pod jednym znakiem. I lepiej zaiste być obcym komuś do ostatka, niż zdrużywszy się z nim i zbratawszy, wyrwać go później i wyrzucić, jak wyrzuca się wszelki chwast i zgniliznę.

 

 II  Nie będziesz powierzał i pragnął urzędów i dostojeństw sokolich, którym dorównać nie zezwala ani chęć ani zdolność. Albowiem Sokolstwo to nie zaścianek, w którym dmie się i nadymaną bywa wszelka próżność, a każde dostojeństwo nasze i każdy urząd nasz to nie zabawa lecz twarda praca. Kto jaką sprawę miłuje całym sercem, ten jej pomaga, nie szkodzi, a niedbalstwo i chłód i niezaradność tych, których stawiamy na czele, szkodzi Sokolstwu bardziej, niż wszelka złość i głupota wrogów jego.

 

III Będziesz pamiętał zawsze i wszędzie, kimkolwiek jesteś i czemkolwiek się trudzisz, żeś Sokół, a Sokół – to uczciwość, zacność i sumienność w spełnianiu tego, co Ci dano. Albowiem nie ten Sokołem jest co wrzeszczy na wszystkie strony świata: owom Sokół ja, ale ten i tylko ten, o którym powie choćby obojętny człek: znam ja Sokoła i szacunek dla niego mam.

 

IV Towarzysz, który z tobą pod jednym staje sztandarem, niechaj nie będzie tobie niskim lub małym, prostakiem lub nieukiem, człowiekiem bez znaczenia lub stanowiska, ale niech będzie tobie druhem i bratem, którego masz kochać i szanować, boć wszyscyśmy jednej matki dziećmi, a każde narzędzie pracy, którą spełniamy z myślą o niej, przez tę pracę dla niej i przez tę myśl o niej, jest równo zacnem i szlachetnem. albowiem gdyby Sokoli mieli dla tej prawdy mieć zamknięte serca i mózgi, toż nie Sokołami im być, lecz krukami, co głupie przed potopem i samolubne podczas potopu, kraczą i teraz piosenkę dawnego zabobonu i wykraczą sobie – później czy prędzej – zgubę i śmierć i, gorsze od nich, zapomnienie.

 

V Będziesz pamiętał zawsze we wszystkich myślach, we wszystkich słowach i we wszystkich czynach swoich, żeś synem ziemi wielkiej, tak wielkiej, iż na samą myśl o małej mocy jej w chwili pogromu serce ryczy z bólu, a tak nieszczęśliwej, iż nie było przed nią i nie będzie po niej takiej, jak ona, męczennicy, abyś pamiętając o tem uczuwał potrzebę zmężnienia sił ciała i ducha u siebie i wszystkich którzy nad tem jej męczeństwem boleją, a dawnej silnej wielkości z tęsknotą wyglądają.

 

VI Będziesz kochał wszystko co jest chlubnem znamieniem twojem, różniącym cię od obcych, a w pierwszym rzędzie ojczystą mowę swoją i dlatego, że dźwięczną jest i piękną, i dlatego, że chcą ci ją wydrzeć i skalać. Będziesz jej tedy używał czystej, nieskażonej w stosunku ze swoimi dlatego, że śmiesznym byłby gołąb kraczący jak wrona, albo słowik skrzeczący jak sroka, będziesz jej używał do wszystkich obcych którzy u ciebie przybyszami są lub przybłędami, dlatego, że głupim byłby nawet w ich oczach, który dobrowolnie ustępował im z chaty i roli swej, z przeszłości, sławy, ze zwycięstw i zdobyczy.

 

VII Będziesz pamiętał zawsze i wszędzie, że ziemia twoja obozem jest i warownią, w której majątek jednostki narodu majątkiem, a wróg wszelaki okrąża ją, aby plonem twej pracy utuczyć się i wzbogacić a ciebie i warownię twoją podać na głód i nędzę i pociski własnego szyderstwa: „żebrakiem jest i nędzarzem, a czemu głupi był, gdy zaspokajał swoje potrzeby, niepomny hasła: swój u swoich”.

 

VIII Będziesz się uczył posłuchu dla woli tych, których wybrałeś swoimi przewodnikami a to nie wtedy gdy wola ich z twoją zgodna, bo posłuch bez ofiary nie godzien zwać się posłuchem, bez którego nie masz jedności ani łączności w dobrej i złej doli, nie masz więc siły i wiary w jej potęgę.

 

IX Nie będziesz podawał w poniewierkę stroju sokolego, który jest i zaszczytną ozdobą i wszystkich kroków naszych publiczną kontrolą, owszem czujnym będziesz i bacznym, abyś, w szeregu stojąc i luzem idąc, dawał wyraz męskiej świadomości, że wdziawszy strój, przyjąłeś obowiązek wszystkim wiadomego przedstawiciela Sokolstwa, które twoją dostojnością dostojne jest, przez twój upadek z przyjaciół ma sędziów, z obojętnych szyderców, z wrogów grabarzy.

 

X Wszystkie reguły powyższe będziesz miał w sercu i pamięci i będziesz przestrzegał ich myslą, słowem i czynem, a pomnąc, że mdłe ciało prawie nigdy twardej nie jest przybytkiem woli, będziesz to ciało krzepił w sokolni twojej i na boisku twem, w podchodach i wycieczkach, w bieganiu i dźwiganiu i we wszystkich trudach, które ciała twego ćwiczenia są, abyś wyzuł się wszelakiej niemęskości, braku odwagi i roztropności, z próżności i niedbalstwa, z lekkomyślności i ślepoty, z obojętności i nieposłuchu, z bezmyślności i żakostwa, co wszystko bywa u innych głupotą, a czasem śmiesznością, u Sokołów zaś nazywa się – zbrodnią!

 

HYMN SOKOŁA

Ospały i gnuśny, zgrzybiały ten świat,

Na nowe on życia koleje,

Z wygodnej pościeli nie dźwiga się rad,

I dusza i ciało w nim mdleje.

Hej bracia, Sokoły, dodajmy mu sił,

By ruchu zapragnął, by powstał i żył!

Hej bracia, Sokoły, dodajmy mu sił,

By ruchu zapragnął, by powstał i żył.

W niemocy, senności i ciało, i duch

Na próżno się dźwiga i łamie.

Tam tylko potężnym i twórczym jest duch,

Gdzie wola silne ma ramię.

Hej bracia, kto ptakiem przelecieć chce świat,

Niech skrzydła sokole od młodych ma lat.

Więc dalej ochoczo, w daleki ten lot

Sposobić nam skrzydła dla ducha —

Nie złamie nas burza, nie strwoży nas grzmot,

Gdzie woli siła posłucha.

Hej bracia, Sokoły, dodajmy mu sił,

By ruchu zapragnął, by powstał i żył!

A kiedy wzmocnione i ciało, i duch,

Ojczyzna do boju zawoła,

Staniemy natenczas przy druhu druh,

Nie zabraknie żadnego Sokoła!

Hej bracia, kto ptakiem przelecieć chce świat,

Niech skrzydła sokole ma od młodych lat!

 

Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce

 W. Broniewskiego 11/46 01-780 Warszawa

PEKAO SA 87 1240 1024 1111 0010 2139 4888




Związek Towarzystw Gimnastycznych "Sokół" w Polsce

Adres: ul. W. Broniewskiego 11/46 01-780 Warszawa

Konto bankowe: PEKAO SA 87 1240 1024 1111 0010 2139 4888